wtorek, 9 czerwca 2009

Boston

W niedziele przyszedl czas na zwiedzanie Bostonu. Juz na samym poczatku moge zdradzic ze miasto bardzo, ale to bardzo mi sie podobalo. Jest niezwykle ladnie polozone (nad zatoka), zadbane i laczace stare z nowym. Miejsce czesto pomijane przy roznych wycieczkach, a mysle ze, bedac w USA warto sie tu zatrzymac na kilka dni.

Troche informacji o samym miescie:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Boston

Z hostelu dostalismy gratisowe wejsciowki do muzeum slynnego Mass. Institute of Technology (MIT). Wyruszylismy piecioosobowa grupa (2 chinki, amerykanin, austaralijka i ja). Muzeum nie jest moze oszalamiajace, ale bylo tam kilka ciekawych rzeczy, tak dla przykladu:


Specjalny pokoj do grania w WOWa... [radze powiekszyc zdjecie i zobaczyc opis]


W srodku



Robot, wyrazajacy gesty



W Muzeum byly genialne hologramy. Zrobilem pare filmikow, ale szybciej bedzie jak podam linki z youtuba z tymi samymi hologramami:






Oraz ciekawe, niezwykle finezyjnie i delikatnie skonstruowane maszyny:




Nasza grupa (chinki poszly gdzies tam indziej) na pizzy- 2 kawalki Pizzy (tam na plycie lezy jeden kawalek ;)- wiec raczej kawaly ;) )+napoj- 5$, niezla cena nie?

Ponizsze kilka zdjec zostalo zrobionych po drodze do MIT:

Na Mass avenue

Jakas przecznica odchodzaca od Mass. Avenue


A moze to slynna osemka Harvardu?


MIT we wlasnej osobie ;)


Boston Skyline


Prudential Center

Police Interceptor- Ford Crown Victoria. Jak to mowili w Blues Brothers- "To gliniarska bryka, z gliniarskim silnikiem, gliniarskim zawieszeniem i gliniarska karoseria"
Dalej zwiedzalem miasto z Ryanem, tym chlopakiem na zdjeciu w Pizzerii. Zaczelismy od kolebki Amerykanskiego sportu:

Cos dla niezliczonych fanow bejsbolu- Fenway Park- najstarszy stadion bejsbolowy w stanach. Graja na nim Red Sox'i. Swoja droga- Bostonczycy sa bardzo dumni z tej druzyny, mnostwo (ale to na prawde MNOSTWO) ludzi chodzi po miescie w koszulkach i czapkach tej druzyny.


A tu juz perelka: Commonwealth Avenue, chyba najpiekniejsza ulica w miescie- Piekne kamienice, promenada obsadzona dorodnymi drzewami po srodku i ten wspanialy spokoj w srodku miasta.


Aleja pomiedzy pasami ruchu


Jedna z przecznic


the Common- wspanialy park polozony w samym centrum miasta- Przed nami pan Waszyngton z Downtown w tle


Jeziorko w parku


Karuzela...


Jakis wazny dla amerykanow budynek, bedacy na specjalnej trasie "sladami Niepodleglosci USA" wzdluz ktorej mieszcza sie zabytkowe budynki (kontynuowalismy zwiedzanie wlasnie owa trasa).


To przebija wszystko: Dunkin Donuts z... Sushi...


Stare i nowe :)


Jak wyzej :)


"Kanion"


Architektura poczatku XX wieku.


Oni na prawde musieli sie bac Sowietow (znak)


Nowy most autostradowy. Co ciekawe miejsce z ktorego robie zdjecie jest nad autostrada- kilka lat temu w ramach przebudowy miasta postanowiono zakopac autostrade a nad nia zalozyc parki.

A to juz miasto po drugiej stronie rzeki. Ach ten klimat Nowej Anglii...


Ta sama dzielnica
A teraz to co tygryski lubia najbardziej- punkt widokowy :) Miesci sie on w monolicie upamietniajacym bitwe z Anglikami [polecam, poprzez klikniecie, powiekszenie zdjec]:

Tarasy na dachach

skyline

Nowy most


Port oraz zaglowki

A teraz bedzie bardziej przyziemnie:

Slynne schody przeciwpozarowe


Klimatyczna uliczka w centrum


Autobus szkolny

Wiezowce

Jakis kosciolek
W miescie nalezacym do aglomeracji Bostonu- Cambridge mieszcza sie slynne Uniwerki. Wczesniej wspomniany MIT oraz Harvard. Wlasciwie przejazd z Bostonu do Cambridge nie jest odczuwalny- jezdza miejskie autobusy, metro a zabudowa zbytnio sie nie zmienia.

Harvard

1 komentarz:

  1. zdjęcia świetne i to co na nich tym bardziej, ale na żywo wygląda to chyba jeszcze lepiej ;p pozdrawiam Hubert ;)

    OdpowiedzUsuń